Gdy nastają zimowe miesiące nabieram ochoty, by sięgnąć po te teksty kultury, które przeniosą mnie do fantastycznych światów. Zatem po raz kolejny oglądam Władcę Pierścieni, czy czytam kolejne książki z serii Pieśń Lodu i Ognia (vel Gra o Tron).
Jednak kiedy Święta się zbliżają, a za oknem nadal nie ma śniegu, zatem trzeba uciec się do specjalnych środków wywołujących magiczną zimową atmosferę. Nic tak nie buduje bajkowego nastroju, jak twórczość Danny'ego Elfmana.
![]() |
| fot. materiały prasowe |




